— Nie możesz go wypuścić — zatrzeszczał głośnik. .

- Cynthii dziś nie ma.. - Mam nadzieję, że nie dzwonię nie w porę, pani Castle.. Reszta mnie nie obchodziła. Nie dbałem o to, że zginie wielu leśnych ludzi. Niech sobie giną. I tak pozostanie jeszcze wystarczająco dużo niewolników, kiedy nadejdzie mój czas. Teraz nic nie było w stanie mnie powstrzymać. Norny walczyły wraz ze mną. Nie mogłem zawieść.. - Mam pytanie - powiedział Mitch.. Bagaże nie było problemem, ale postaranie się o kombinezon to zupełnie. — A co ze mną. ty dupku?. Ale nie teraz. Nie tutaj..