On 14 Sep 1999 09:29:28 -0500, "Listek" wrote:
>>>W telewizji bylo dokladnie
>>>widac to, co mowielm od dawna: Polonia gra ostro, silowo i duzo fauluje.
>>Z trybun tez bylo to baaaardzo widoczne.
>Uderz sie najpierw we wlasne piersi, bo w cudze to latwo.
No tak. To jest rzeczywiscie dobry argument! Pozostaje mi zripostowac:
Dostrzegasz KOLEGO :-)) drzazge w oku blizniego, a nie widzisz belki
we wlasnym :-))
Ale dosc zartow.
Napisales, ze Polonia gra brutalnie. Ale moje potwierdzenie Twych slow
jest juz wg ciebie nieprawda. I gdzie tu logika?
>Przepraszam pana omnibusa ze osmielilem sie skrytykowac Wisle! Przeciez pan
>omnibus Salvadora oglada to nie bedzie z motlochem polemizowal. Co ma
>brutalnosc do sedziego?
No, chyba rzeczywiscie nie powinienem dyskutowac z motlochem, bo skoro
tak jak Ty nie rozumie on slowa pisanego, to dyskusja nie ma sensu.
Znow zapytam wiec o logike Twojej wypowiedzi. Dla ulatwienia, rozbijmy
problem na czesci elementarne.
Primo: Dlaczego sadzisz, ze krytykowanie przez Ciebie Wisly ma
jakikolwiek wplyw na moje wypowiedzi? Otoz w tym przypadku pozwole
sobie nawet odpowiedziec na wlasne pytanie: czlowiek sadzi innych
podlug siebie.
Secundo: Nazywasz mnie omnibusem, co w zasadzie powinno mi schlebic
(zgodnie z zapisana powyzej zasada, spodziewales sie pewnie takiej
reakcji), ale niestety nie pozwala mi na to wyznawana przeze mnie
doktryna schopenhauerowska (czy teraz jestem juz podwojnym erudyta?).
W zwiazku z tym mialbym nie polemizowac z motlochem. A ja pytam co tez
wlasnie w tej chwili i w momencie pisania poprzednich postow robilem?
Tu logiki w Twej wypowiedzi calkowicie brak.
Mieszanie niewinnego artysty do tej dyskusji tez nie jest chyba
wskazane.
>To ze najniebezpieczniejsze sa wlasnie zagrania z tylu
>w nogi po oddaniu pilki przez przeciwnika kiedy sedzia patrzy za akcja i czesto
>mu to umyka. O co ci chodzi dalej nie wiem.
Tu widac postep w naszej marnej dyskusji. Przynajmniej co do
ostatniego zdania moge sie zgodzic. Sprobuj jednak jeszcze raz
przemyslec, co tu napisales. Tylko nie mieszaj z tym faulem od tylu,
bo wczoraj tego nie bylo:
>>>Brutlane to sa zagrania w
>>>nogi po oddaniu pilki przez przeciwnika gdy sedzia patrzy za zagraniem i
>>>ciezko mu to wylapac.
>Brutalne zagranie to brutalne
>zagranie, a jak sedzia nie widzi to sie robi kopanina.
Otoz to! Brawo! I sedzia nie ma tu NIC do rzeczy.
A ze sie robi kopanina, to juz zupelnie inna sprawa. Wlasnie dlatego
skrytykowalem Czyzniewskiego.
>Strzala? Wasz damski
>bokser ktory pobil dwa razy mniejszego Wozniaka dostal od Olisadebe (180cm)? Oj
>bidulek... Szkoda ze nie widziales jak nasz dostal tak samo.
No to sorry. A jak Kali uderzyl kiedys w przedszkolu kolege, to wasi
gracze beda go teraz spoko obic, tak?
Mowimy tu o jednym konkretym meczu i o jednej konkretnej sytuacji!
Takie zagranie oznacza automatycznie czerwona kartke, a w kazdej
normalnej lidze takze odsuniecie zawodnika od kilku kolejnych spotkan.
Okreslenie "damski bokser" tez jest nie na miejscu, bo o ile mi
wiadomo Wozniak jest mezczyzna.
A kiedy to "wasz" dostal tak samo(tj. piescia w twarz, bedac bez
pilki)? Mysle, ze nigdy, bo juz dawno bys o tym napisal w swej
szczegolowej relacji....
>Och przepraszam, obnizam poziom grupy, pan omnibus mi powiedzial. Na szczescie
>juz mnie znasz i nie musisz czytac moich bzdur. Dla mnie sodowka to jest
>lekcewazenie pracy po sukcesie. I uwazam ze to mialo miejsce w Wisle. Brak
>formy jest wynikiem sodowki.
A wiesz, ze chyba skorzystam z twojego pomyslu Wujku Dobra Rada :-)) ?
Jesli uwazasz, ze w Wisle ktokolwiek mogl lekcewazyc sobie prace, to
sie bardzo mylisz. Czy na prawde sadzisz, ze cos takiego mogloby sie
dziac pod okiem Smudy, ktory wszystkich zawodnikow raczej "zajezdza"
niz pozwala na chwile wytchnienia? Ze zawodnicy "pewniaka" olewaliby
sobie bedac na drugim miejscu? Ze chetnie oddaja pieniazki do klubowej
kasy?
>Skoro pan omnibus jest taki fafarafa to dlaczego
>nie pisal pan po czterech zwyciestwach na pocz rundy ze Wisla jest bez formy?
Bo inni robili to za mnie. Chcialbys czytac po 10 postow o identycznej
tresci? Ja nie i dlatego nie pisze, jesli nie mam nic nowego do
dodania.
>Wtedy wszyscy, my szaraczki i ignoranci, kretyni zanizajacy panu poziom grupy,
>wiedzielibysmy co jest grane i nikt by sie nie zdziwil porazka z Polonia. na
>przyszlosc prosze pana uprzejmie o ujawnianie swych przenikliwych i fachowych
>analiz wczesniej a nie post factum. Pozwoli to uniknac mi wysylania kretynskich
>postow. Dziekuje.
A to ciekawe, bo sposrod moich znajomych nikogo ten wynik nie zdziwil
(co nie znaczy, ze nie zmartwil). Mecz z Pogonia jasno wykazal kiepska
forme zespolu i w przedmeczowych zakladach stawialem na remis. A jesli
stwierdzenie, ze Mistrz Polski jest w slabej formie, bo remisuje u
siebie z Pogonia jest dla Ciebie tak przenikliwa analiza, to przyjmij
moje serdeczne kondolencje.
>Oj biedni wislacy ulomki pobici zostali przez Polonie.
Ironizujesz, ale ogolny sens tej wypowiedzi niemal dokladnie przystaje
do rzeczywistosci.
>Zlosliwe wyrywanie z kontekstu i nadinterpretacja panie omnibus.
Bynajmniej. Napisales, ze akcja 1 na 1 MUSI zakonczyc sie faulem w
obronie.
> Przy presingu
>gdy sie gra tylem do bramki przeciwnika przewaznie gra 1-1 konczy sie utrata
>pilki albo faulem.
Ach, a wiec jednak mozna przepisowo stracic pilke? Ciekawe, ze jeszcze
wczoraj tego nie dostrzegales.
>Wybacz ale najlepszemu z waszych (i naszych) zawodnikow
>wiele brakuje do przecietnego nastolatka z plazy (ulicy) brazylijskiej. W
>dryblingu oczywiscie, dodam, choc pewnie znowu obnizylem poziom grupy i
>dostanie mi sie od szefa, nie dosc, ze nie mam pojecia o pilce, to jeszcze
>jestem uparty jak osiol.
Bez przesady. Mielismy pod Wawelem kilku takich z Brazylii, co to
dryblowac tez nie umieli, chociaz mieli wiecej niz -nascie lat.
I na koniec powiem Ci cos o czym zapominasz(jak zreszta wiekszosc
osob, nie tylko na tej grupie). Nie dostaje sie tu Tobie, ale twoim
argumentom. Na tym wlasnie polega kulturalna dyskusja, aby nie
stosowac tzw. argumentum ad personum. A przynajmniej nie czesciej niz
to konieczne :-))
A tak w ogole, to od kiedy jestesmy na "szefie", co? :-)))
--
Pozdrawiam,
arthoor